artykul-pozyczka

Zanim sięgniemy po pożyczki lub chwilówki

Nie ma dwóch zdań, solidnie z kartką papieru i ołówkiem w ręce przeliczyliśmy nasze zasoby finansowe i na wycieczkę szkolną syna w tym miesiącu to już na pewno nam nie starczy. Od czego jednak jest internet? Chwila szperania w Google i już wiemy, gdzie szybko bez zbędnych formalności pożyczymy pieniądze. Do pełni szczęścia dzieli nas tylko krótki formularz, podanie danych z dowodu osobistego i oczekiwanie na decyzję firmy pożyczkowej. Zanim jednak odpowiemy na pytania formularza pożyczkowego, postawmy sami sobie kilka ważnych pytań.

Poszukaj darmowej pożyczki


Spora część firm pożyczkowych, by przekonać do siebie nowych klientów, pierwszej pożyczki udziela bez dodatkowych opłat. Kwoty nie są wysokie, a terminy spłaty dość szybkie. To jednak dość kuszące. Pożyczyć np. 700 złotych i po 30 dniach oddać również tylko 700 złotych. Nawet jeśli potrzebujemy więcej, to możemy przecież przemyśleć, czy reszty kwoty nie pożyczymy np. od szwagra, albo teściowej, dzięki czemu naszego budżetu nie obciążymy zbyt wysokim kosztem spłaty. Darmowa pożyczka jest jednak tylko pierwsza, jeśli więc jesteśmy już klientem danej firmy, to z takiego przywileju nie skorzystamy, chyba że sprawdzimy ofertę konkurencji.

Oblicz, ile potrzebujesz

Każdą pożyczkę musimy oddać. Nawet jeśli jest to nasza pierwsza i całkowicie darmowa pożyczka, to i tak z kolejnego miesiąca będziemy musieli pożyczone pieniądze zwrócić. Dlatego skrupulatnie oblicz, ile faktycznie potrzebujesz. Dzięki temu łatwiej uzbierasz pieniądze na spłatę. Pod żadnym pozorem nie zaokrąglaj pożyczanej sumy, ciesząc się na większy zastrzyk gotówki. Pamiętaj, że w krytycznych sytuacjach musisz liczyć tylko na siebie. Nie decyduj więc o większej sumie, mając nadzieje, że rodzice Cię wesprą albo że przecież można odroczyć termin spłaty. Firma też nie będzie przedłużać terminu w nieskończoność, mama może odmówić wsparcia, a my wciąż będziemy zobowiązani do oddania pieniędzy. Dlatego rozsądnie przeanalizuj, ile potrzebujesz i tyle pożyczaj.

Pośrednictwo finansowe Kredyty-chwilówki

Sprawdź też inne możliwości

Nie zawsze jest tak, że chwilówka jest ostatnią deską ratunku. Jeśli wydatki nie są pilne i można je odłożyć na późniejszy termin, to może uda się coś odłożyć i tym samym zmniejszyć kwotę zaciąganej pożyczki? Może faktycznie rodzina nas wesprze, jeśli nasze problemy są naprawdę poważne? Warto też sprawdzić, czy możemy z czegoś zrezygnować, by dzięki temu uzyskać niezbędne środki z budżetu domowego? Oczywiście w nagłych sytuacjach potrzebne jest szybkie działanie, jednakże czasem możemy pożyczyć po prostu mniej, a dzięki temu obniżymy też opłaty takiej pożyczki. Możemy też skorzystać z porównywarek, które jasno pokażą, która pożyczka online jest najlepsza np. na tej stronie. Jeśli jednak wszystkie inne możliwości zawodzą i musimy skredytować całą niezbędną nam kwotę, to szukajmy opcji obniżenia kosztów, możemy np. polecić pożyczkę innym, za co firma wypłaci nam ekstra premię. Im mniej do spłacenia, tym spokojniejsi będziemy na przyszłość.

artykul-samochod

Ile kosztuje kredyt na nowy samochód?

Przy obliczaniu raty na kredyt z pewnością bierzemy pod uwagę samo oprocentowanie. Bank kusi często odsetkami w wysokości zaledwie kilku procent. Kto tego nie spłaci? – myślimy i już zaczynamy planować zakup nowego pojazdu. Szybki wgląd w domowe finanse i wiemy, że możemy coś zadatkować na dobry początek, a potem tylko formalności – na ile lat, jaki model, w którym salonie. Nie należy się jednak cieszyć przedwcześnie, w kredycie bowiem bank policzy nam ciut więcej niż same procenty.

Na co jeszcze wydamy pieniądze w kredytowej racie?


Oczywiście procenty są jednym z ważniejszych składników kredytowej raty. Doliczone do głównej wartości pojazdu windują kwotę kredytu odpowiednio w górę. Jeśli zaplanowaliśmy zakup auta na kwotę 60 000 złotych i odłożyliśmy 5000 na wkład własny, to od pozostałych 55 000 złotych bank naliczy nam odsetki. To jednak nie wszystko, na cały okres spłaty, a więc do każdej raty bank policzy prowizję, a także ubezpieczenie np. od utraty pracy czy nagłego zachorowania. Te opłaty podzielone np. na 60 rat nie będą już tak rażąco wysokie, zdecydowanie jednak podniosą nam wartość kredytu, a tym samym nasze auto będzie kosztować znacznie drożej, niż zakładaliśmy to na początku.

Ubezpieczenie muszę wykupić?

Zgłaszając się do banku i podpisując z nim umowę, musimy respektować jego postanowienia, nawet te dotyczące kwestii zabezpieczenia kredytu na wypadek braku środków na jego spłatę. Bank musi oscylować w granicach prawa bankowego, jednakże te akurat dopuszcza możliwość ubezpieczenia kredytu. Mamy prawo się nie zgodzić na danego ubezpieczyciela, jednak w takim układzie bank często odrzuci nasz wniosek. Rzadko się zdarza, by bank pozwolił nam podpisać odrębną umowę na ubezpieczenia, a z pewnością nie pozwoli nam podpisać umowy kredytowej bez właściwych zabezpieczeń. Bank zazwyczaj żąda dwóch ubezpieczeń w przypadku kredytu samochodowego – na wypadek utraty pracy czy nagłej choroby i Autocasco na wypadek kradzieży samochody, czy trwałego uszkodzenia go przez kredytobiorcę. Od tego drugiego ubezpieczenia często się odchodzi, ponieważ nawet jeśli auto zostanie skradzione, to na kredytobiorcy ciąży obowiązek spłacenia wszystkich rat, w związku z tym sam musi wiedzieć, co jest w jego interesie i ma prawo podjąć w tym zakresie odrębną decyzję. Ubezpieczenie od utraty pracy jest dorzucane właściwie do każdego kredytu, nie unikniemy tego więc i przy samochodowym. Warto zatem biorąc kredyt samochodowy zastanowić się nad ubezpieczeniem.

Bezpieczny autobus

Prowizja dla banku.

Zazwyczaj niskie odsetki generują dość wysokie prowizje, ponieważ skoro zarobek jest niski, to bank musi gdzieś umieścić właśnie koszty, jakie ponosi w związku z udzieleniem kredytu. I często jest to również tak określane – prowizja od udzielania najlepsze a zarazem najtańsze kredyty samochodowe, która doliczana jest do każdej raty. Bank może zrezygnować z prowizji, ale najczęściej dzieje się tak, gdy odsetki są na wyższym, przynajmniej kilkunastoprocentowym poziomie. Stąd wniosek, że tego rodzaju opłaty zawsze pokryjemy z własnego portfela. Bank ma jednak obowiązek nas o tym informować i to jeszcze przed podpisaniem umowy. Musimy zatem wiedzieć, zarówno w jakiej wysokości naliczana jest prowizja i za co. Również w umowie bank ma obowiązek wyszczególnić wszelkie opłaty, wyodrębniając prowizję za działania i wszelkie operacje.